machda
at ownlog '06
Link 04.04.2008 :: 22:27 Komentuj (2)
Poprzednio cytowana prze zemnie  darmowa pomoc naszych nowo napotkanych przyjaciół może spowodować szereg nieporozumień:
Jeśli postanowili ,że ci pomogą będą sie za tobą snuli aż sie zgodzisz. Jeśli chcesz ustalić cenę tego kompromisu - okazuje sie że to jest ich dobra wola, o "co laska". Rozczarowanie nastąpi trochę później.

Niezależnie od tego, polecam usługi tubylców. Zaprowadzą cię do zakątków, do których sam nigdy byś nie trafił,
.....do sklepów oferujących lokalne produkty,

 pogawędkę na temat rodzimej sztuki,

....demonstracje rękodziela

czy.....
..... jutro ciąg dalszy



Link 05.04.2008 :: 11:29 Komentuj (2)
Tubylec prowadzi nas do garbarni. (Wejście przez sklep, pierw nas prowadza grzecznościowo na taras , potem będziemy musieć coś kupić.) Wręczają nam gałązkę mięty, na początku nie wiemy po co, Kiedy wyjdziemy na taras uderzy nieprzyjemna woń moczu szybko zrozumiemy ze służy zwiedzającym jako aromat. Moczu używają do ujędrniania skór.

Zajęcie mozolne i cuchnące, ale dobrze płatne. Zawód dziedziczny.

Skąpo ubrani mężczyźni kucając  zanurzają skóry w barwnikach.

Okoliczne dachy przykrywa gruba warstwa  suszących się skór.

Na koniec zakupiłam czerwoną torebkę z wielbłąda. (trochę śmierdzi, ale wszystkim sie podoba)


Link 06.04.2008 :: 16:31 Komentuj (1)
Osły są często spotykane w Maroko. Podobno oznaczają dużą wartość dla właściciela.

Za to spodziewałam sie zobaczyć więcej wielbłądów. Wygląda na to, że w północnej części kraju Wielbłądy są tylko przynęta na turystów.



Link 07.04.2008 :: 22:23 Komentuj (1)
Zanim powieszę trudną fotograficznie architekturę arabską powieszę Volubilis-miasto rzymskie z III w.

Nie tak ładnie jak w Pompejach, ale ładnie zachowane miasto Rzymskie  (niejedyne w Maroko)

Wyobraźni można pomóc, zasiadając osobiście w łaźniach miejskich

Przekomarzając się trochę z Jackiem zalaczam swoje zdjęcie boczkiem.
Prawda, ze nie komponuję się z mozaiką?



Link 08.04.2008 :: 23:52 Komentuj (2)
Po Rzymianach - Arabowie. Na pierwszy rzut oka - Haos
Ciasne uliczki, labiryntowe kombinacje - sposób na zmylenie napastnika.

Niektóre miejsca sa bardziej malownicze niz inne, ale generalnie skromnie na zewnątrz

po to by zaskoczyć od środka

Podglądnięte przez "dziurkę od klucza"


Link 11.04.2008 :: 01:07 Komentuj (1)

Sa takie miejsca, gdzie muzułmanie żeby wejść muszą pochylić głowę, Za to turyści  mogą tylko przeczytać napis po lewej "Niemuzulmanom wstęp wzbroniony"

Kolorowy, ale i mocno chroniony rewir


kobiety, moja swoje mocno wyizolowane miejsce w babińcu.



Link 17.04.2008 :: 21:36 Komentuj (1)
I niesamowity smak herbaty miętowej....
albo w klimatycznych swojskich herbaciarniach....

A czasem pod publiczkę turystów

A do tego fantastyczny akompaniament lokalnych wypieków. Pycha!



Link 20.04.2008 :: 22:31 Komentuj (3)
Oczywiście, że w Maroko nie może zabraknąć tatuaży z henny

To atrakcja nie tylko dla turystów,
Na placach miejskich, na przydrożnych fosach, widać zbiórki kobiet serwujących sobie nawzajem makijaż rąk i stóp.

Prawda że ładna sztuka?


Link 22.04.2008 :: 22:34 Komentuj (2)
A jeśli o kobietach mowa....

Maroko jest najbardziej liberalnym z krajów muzułmańskich,

Fotografują się bardzo niechętnie. Najlepiej z zaskoczenia.



Link 23.04.2008 :: 22:17 Komentuj (1)
Tak tak. To prawdziwa pólcwierć. Zwarta i gotowa żeby wskoczyć na talerz.

Jedzenie jest Pycha. Choć lepiej nie zastanawiać się nad higieną jego powstawania.
Tajin. Przyżądzany w stożkowym glinianym naczyniu.

Piwo do popicia.... poza zasięgiem. Wydaje się że coca-cola jest mniejszym grzechem niż piwo.



Link 27.04.2008 :: 21:25 Komentuj (2)
Religia i Król!
To tylko część kolumn które w 12 wieku miały stanowić największy na zachodzie meczet.  Ostatecznie  Meczetu nigdy nie dokończono a w 1755 trzęsienie ziemi postawiło krach na przedsięwzięciu. Dziś ogromny plac stanowi przedsionek mauzoleum  dwóch ostatnich władców Muhammana V i zmarłego 1998 roku Hassana II.

Mauzoleum jest jednym z nielicznych miejsc dostępnych dla niemuzulmanów.
Na pogrzeb Hassana II w 1999r do Rabatu przybyło 2 mln zrozpaczonych po stracie króla wiernych. Wielu pielgrzymów przybywa oddać pokłon królowi.

Cytat z przewodnika: "Wbrew oczekiwaniom skromny grób Hassana II przyćmiewa przepych grobu ojca" (na zdjęciu)

Tymczasem w Casablance, w 60 rocznice urodzin poddany lud ofiarował swojemu królowi największy po Mekkce meczet, którego koszt bagatela wyniósł 750 mnl dolarów.. Tym razem musicie mi wybaczyć przekrzywiony minaret. Ma wysokość 175 m, co czyni go najwyższa na świecie budowlę sakralną.