machda
at ownlog '06
Link 03.06.2006 :: 11:09 Komentuj (4)

 

W Valencji na Gran Via wystawili expozycje rzezb Igora Mitoraja. Krakowiacy pewnie jeszcze pamietaja jak wystawa goscila na Krakowskim rynku (no nie Zaxiu?). W Valencji wystawa sie cieszy nawet powodzeniem. Wczoraj odbylam tam mily spacerek, nie pierwszy raz zreszta......

 



Link 04.06.2006 :: 21:26 Komentuj (3)

 

Co to jest CAPEA?  To korrida w ktorej kazdy moze byc torreadorem. Wszystko konczy sie happy endem: torreadorzy daja upust adrenalinie,a byki nie giana!

 



Link 05.06.2006 :: 16:34 Komentuj (6)

 

ALBUFERA- rezerwat przyrody slynny ze zbiornika wod slodkich w bezposrednim sasiedztwie z morzem.

Albufera jest tez znana jako hiszpanskie zaglebie ryzowe, ale nie o tarasowa uprawe tu chodzi, tylko o odziedziczony po czasach arabskich system nawadniania. 

Ryz ma sztandarowe znaczenie w kuchni regionalnej (ale o paellii bedzie w innym rozdziale)  

Samo jezioro jest oczkiem w glowie mieszkancow walencji. 

No i oczywiscie szczegolnie uczeszczanym o zachodzie slonca

 



Link 06.06.2006 :: 11:23 Komentuj (4)

 

Mój kolega Tomasz B. zauważył zmiane fryzury:

"Muszę przyznać, że pobyt w Hiszpanii ci służy, trochę inna fryzura (choć jak zawsze troszkę rozczochrana...;)"
...i był na tyle miły, żeby nie wspomnieć nic o przyroście na wadze, choć faktu tego niestety nie da się ukryć. Winna temu jest absolutne kuchnia hiszpańska i kult jedzenia w tym kraju. Kuchnia bardzo różnicuje się regionalnie, a w Walencji z całą pewnością króluje PAELLA VALENCIANA. Sama potrawa to nie tylko smaczny obiad, ale przede wszystkim cały obrządek gotowania. Najlepiej smakuje przyrządzana w warunkach biwakowych. Choć w rodzinnym gronie też jest obowiązkowym daniem weekendowym.

 

 

Jak dobrać proporcje woda-ryz? Dodam ze zasada 2:1 tu jest niemożliwa do zrealizowania, gdyż ryż sypie się na końcu, do istniejącego już rosołu.

Szwagier przygotowuj już ognisko!, niedługo będziemy przyrządzać paelle a la  żmigrodzka.

 

P.S. Czy ktoś wie czy taka patelnie można kupić w Polsce?

 



Link 07.06.2006 :: 16:51 Komentuj (1)

 

Dziś zupelnie nie planowanie wypadla mi wizyta na reklamacji w oddalonej o 30 od Walencji miejscowości letniskowej Cullera. Jako,  że nie przepadam za takimi  miejscami  to prywatnie nie  mialam nigdy motywacji sie tam wybrac.  Oto co zobaczylam:

La Torre del M- nieco za miastem, niemal przy samej plaży, miejsce dość spokojne i malo uczęszczane. Niestety roboty drogowe jak sądze  popychane developerem  juz nadchodzą! Tymczasem w besposrednim sasiedztwie tylko morze, plaża  takie sympatyczne domki
(o znaczeniu ceramiki w budownictwie hiszpańskim napisze innym razem)

Z drugiej strony miasta stalo sie to, co pewnie niedlugo stanie sie z calaą Costą hiszpańską -zabudowana po pachy. Nie respetuje się pasa litoralnego, buduje sie wszędzie. Mnie tylko dziwi, że ktoś chce mieszkać w takim zagęszczeniu, placacąc za to nieziemskie pieniadze....

 



Link 08.06.2006 :: 16:20 Komentuj (4)

 

Jako, że ostatnio w pracy mi sie trochę nudzi to wymyślam sobie zajęcia pozalekcyjne.

Dziś poszlam odwiedzić uniwerek, sprawdzić czy uda się tam zapisać w przyszlym semestrze.

Zobaczylam nawet byka.  Zazwyczaj ustawione są przy autostradzie bez możliwości zatrzymania się i zrobienia zdjęcia, a na polibudzie stoi sobie tak oto spokojnie.

 

Po spacerze po kampusie wrócilam do samochodu, i co się okazuje!?       

W Hiszpanii nic dziwnego, poprostu mój samochód zostal przystawiony innym.      

Spokojnie nic się nie dzieje!, zaparkowany na luzie, wystarczy tylko przepchać!

(zwyczaje parkowania w Hiszpanii to też jest temat na cala powieść).

 



Link 13.06.2006 :: 09:56 Komentuj (3)

 

Wczoraj zajrzalam do miejsca, ktore do tej pory omijalam duzym lukiem.  

Cale miasto zyje juz emocjami zblizajacych sie regat. Przyjecie zawodow wywolalo tu takie same dyskusje jak olimpiada w Zakopanym: jedni sa bardzo za, inni bardzo nie. Tak czy inaczej w miescie trwaja roboty, reorganizacja portu, ......miasto zyskalo nowy image.

 Faworytow jest kilku! Choc jedni sa jeszcze bardziej faworytami niz inni.

Jesli nie z balangi na yachcie, to przynajmniej moge skorzystac ze spaceru po deptakach portowych.

Chyba zaczelam lubic to miasto!

   Siedziba wladz portowych.



Link 14.06.2006 :: 15:42 Komentuj (2)

O godzinie 15.00 cala Hiszpania zamarla!

Na ulicach pustki,..tylko bary pekaja w szwach. Czyzby to jakas epidemia?

- NIE. To mecz Hiszpania-Ukraina

 

Brazylijska gwiazda hiszpanskiego futbolu; ciekawe czy w Polsce tez cos reklamuje.??!!

 

 



Link 15.06.2006 :: 16:48 Komentuj (1)

Jeszcze tylko godzinka w pracy (owszem, ja dzis nie swietuje) i lece pakowac walizki!

Choc ostatnio sie nie przepracowuje, to bardzo sie ciesze na wakacje!

Pobujam sobie w oblokach!



Link 19.06.2006 :: 23:25 Komentuj (2)

No i Honia nam za mąż wyszła!

Weselicho z kaszubskimi atrakcjami

 I były też poprawiny i zabawy było po pachy             (znowu nie chciałam schodzić z parkietu)



Link 22.06.2006 :: 15:12 Komentuj (3)

 

WSI SPOKOJNA, WSI WESOŁA....

Wczoraj miałam dzień pt. "jak ta ciocia ma na imie?". Jak wyjeżdzałam, Oliwka miała o połowe lat mniej, więc musi się mnie nauczyc

No a dzisiaj jeszcze praktykowałam rysowanie zamków

 

No i niebagatelnym akcentem dzisiejszego dnia były długo wyczekiwane PIEROGI....ruskie oczywiście. Prawda Grzegorz, że te "mamine" są zawsze najlepsze?!

Mniam! Mniam!



Link 24.06.2006 :: 21:47 Komentuj (3)

Ah jak miło zajrzeć do Krakowa!

Nie sposób nie nadmienic nic o Sukiennicach

 Chrupnęłam też jednego obwarzanka

 I zajrzałam do oazy głębi i spokoju- absolutnie niepowtarzalne miejsce

 

Z sentymentu zajrzałam też do światyni wiedzy

No a potem, .....potem był gril, z ogniomistrzem Machosem w roli głównej

No i nie mogło braknąć kultowego miejsca Trelem zwanego. Lubimy trela. Grzegrz!, Jamie mówimy NIE!

No a potem był jeszcze spacer o świcie po krakowskim rynku. Jako, że już nas nigdzie nie chcieli wpuścić ,być może Marcin postanowił sprawdzić tego przyczyne.... Widać nie było z nim żle!