machda
at ownlog '06
Link 01.09.2008 :: 21:19 Komentuj (2)
Codziennie skoro świt wszystkie kobiety podążają do źródła po wodę.

zapewnienie wody pitnej całej rodzinie to zdecydowanie kobiece zajęcie.



Link 01.09.2008 :: 22:09 Komentuj (1)
Brak komputerów, ....nawet firanka ukrywa brak szyb w oknie
Mimo wszytko nie jest to największe zmartwienie we wsi, ważniejszym jest, żeby dzieci chciały  do tej szkoły przychodzić!

A na zewnątrz wygrafitowany hymn marokański, ale to tylko dla tych którzy umieją czytać

Niektóre dzieciaki się nie ucieszą, ale do szkoły czas wrócić

Link 04.09.2008 :: 21:35 Komentuj (2)
Czynnością codzienną jak chleb powszedni jest...

Wymaszone z samego rana ciasto...

kobiety  niosą go do gromadzk
iego pieca

Gdyby nie siarczysty dym, kolejka zgromadzonych przed piecem kobiet byłaby doskonałym miejscem codziennych ploteczek.
Kiedy wypada kolej przystępują do wypieku.


Jakoś mało wyrośnięty.
Pewnie Sara zapomniała dodać spulchniacza, y emulgatora E-342



Link 06.09.2008 :: 17:42 Komentuj (2)
O obowiązkach  mężczyzn mało byłoby do opowiedzenia. Przejdźmy zatem do nielicznych form rozrywek jakie maja kobiety marokańskie na wsi.
Zabiegi kosmetyczne z henny.


Każda turystka z wakacji w Maroko musi wrócić z pamiątkowym tatuażem

Trzeba przyznać, że lokalne kobiety robią go z niezwykłą przyjemnością. Niestety, na naszej europejskiej skórze nie pogościł jak się przewidywało 3 tygodni.


Link 08.09.2008 :: 21:53 Komentuj (1)

Palmeral - jest chlubą całej wioski. Spacerniak, miejsce pracy i kontemplacji. Gdyby nie obecność skorpionów byłby też idealnym miejscem na poobiednią sjestę.

Są rodziny, które mają przywilej posiadać swoją działkę w cieniu palm. Arabskie nawadnianie polegające na otwieraniu kanałów jest jedynym prawem rządzącym w palmerarze. Każda działka na swoją dawke wody musi poczekać 12 dni.

Najbardziej dochodowe są niewątpliwie daktyle, pomimo to warzywa uprawiane w piasku wzbogacanym nawozem wielbłądzim są niewątpliwym urozmaiceniem  w diecie sahariańskiej



Link 09.09.2008 :: 21:22 Komentuj (2)
A jeśli o kuchni mowa....
Tajin- król wśród marokańskich dań. Problem w tym, że ile razy zamawiasz Tajin, tyle razy wkracza danie, które jesz pierwszy raz w życiu. Nazwa pochodzi od glinianego naczynia w kształcie stożka, w którym się przygotowuje danie. Być może stąd taka różnorodność.

Cus-Cus- spożywany z wspólnego talerza. W domowym zapleczu jedzony bezpośrednio rękami.


Link 13.09.2008 :: 23:17 Komentuj (1)
Fiesta Fiesta - zupełnie inna ma twarz niż ta hiszpańska.
Na przykład w tej murzyńskiej wsi, gdzie muzyka nie tylko jest głównym medium dochodowym, ale nadaje rytm życia.

Organizacja święta ma swój rytuał. Grupa muzyków niczym kolędnicy koncertują  po domach żeby zebrać produkty spożywcze na organizowane święto.
W ofierze poświęcają  2 koguty i 2 kozły, które świeżo wypatroszone trafia do zbiorowego kotła

Jedzenia na festynie dziś nie braknie dla nikogo. Kotły już przygotowane.
CusCus -tuż tuż



Link 16.09.2008 :: 23:07 Komentuj (5)
A jeśli już o święcie mowa...
Nie uwierzycie, ale poniższe zdjęcie przedstawia strój Panny Młodej Bereber
(Berberowie to obok Arabów  grupa etniczna zamieszkująca północną Afrykę) 

Wesele trwa 3 dni. 3 dni tańców i śpiewów dla gości. Dla panny młodej 3 dni pod zasłoną.
Wesele jest rodzajem wieczorku zapoznawczego dla miejscowych dziewcząt i młodzieńców. Jak sami przyznają - jedyną.


Link 17.09.2008 :: 23:45 Komentuj (1)
Glinianki? Na pewno nie "szklane domy", ani nie "domy z betonu".

Adobe się lepi z gliny (spodnich warstw piachów mieszanych z wodą)

A następnie formując bloki wspina się ścianę po ścianie.

Warstwę wykończeniową zdobi....
....słoma, nadając architekturze Sahary słoneczny poblask
(niestety niewidoczny na zdjęciu)

Wielkim wrogiem Adobe, jest deszcz. Na Saharze nie jest częstym zjawiskiem, niemniej 2 lata temu połowa domów goszczącej nas wioski rozpłynęły się z jak gdyby były z czekolady.


Link 19.09.2008 :: 00:44 Komentuj (1)
Jeśli saharyjskie domy z zewnątrz błyszczą słońcem - wewnątrz świecą pustkami!


Niesamowite jest jak niewiele potrzebuje człowiek do życia.


Tylko siesta zasługuje a wysłanie salonu dywanami.
i tylko herbata na rozstawienie stołu.

Tęskno mi,


Link 20.09.2008 :: 02:06 Komentuj (1)
Jak to jest spotkać małpę siedzącą sobie na kamieniu jakby nigdy nic?
W cedrowym lesie w rejonach marońskiego Atlasu to nic dziwnego

Tak samo chętnie jak przyjmują suweniry w postaci kanapek i owoców, nie przeszkadza im absolutnie pozować w sesjach zdjęciowych.



Link 20.09.2008 :: 02:29 Komentuj (4)

Ostatni rzut oka na Maroko!
Czas wreszcie zaaklimatyzować się w codzienności.
Wakacje  - jak matura ---- znów za rok!

Jutro Barcelona.


Link 28.09.2008 :: 21:18 Komentuj (1)
Fotograficzna noc jaskiniowa.
Technika polegała na   kopiowaniu
wielkich autorytetow, widać wiele muszę się jeszcze nauczyć

A na śniadanie, jajka prosto z patelni.